Polskie prawo określa, że można żądać odszkodowania w momencie, gdy pracodawca nierówno traktuje pracowników. Osoba poszkodowana może ubiegać się o odszkodowanie do trzech lat od doznania szkody.

Kwestia ta inaczej wygląda w przypadku zarzucenia dyskryminacji podczas zwalniania z pracy. Jeżeli przyczyna wypowiedzenia była dyskryminująca, pracownik może zgłosić naruszenie w terminie do siedmiu dni. Oczywiście termin ten budzi wiele wątpliwości. Zapewne z tego powodu Sąd Najwyższy 14 lutego 2013 roku wydał orzeczenie, w którym oznajmił, że siedem dni to stanowczo zbyt krótko. Z wielu względów w takim czasie pracownik może nie zorientować się, że był niewłaściwie traktowany (zwłaszcza w przypadku dyskryminacji pośredniej). Z tego względu w tym momencie dyskryminujący powód wypowiedzenia można zgłosić po upływie czasu dłuższego niż tydzień.